Ta sama ustawa. Ten sam zakaz. Ten sam wzór wyliczenia. Po podlaskiej stronie granicy rekompensatę dostało wielu przedsiębiorców - bez procesu. Po lubelskiej ten sam wniosek kończy się odmową, a potem rachunkiem za to, że ktoś się upomniał. To nie jest spór o interpretację. To pytanie, czy prawo znaczy to samo po dwóch stronach tej samej granicy.
Przez blisko dziewięć miesięcy - od jesieni 2021 do końca czerwca 2022 - państwo zakazało komukolwiek wjazdu do strefy, w której leży nasze siedlisko. Ani jednego gościa. Wygaszony sezon - decyzją, na którą nie mieliśmy wpływu.
Ustawa obiecywała za to rekompensatę - jasno, czarno na białym. Za część tego okresu ją dostaliśmy - do chwili, w której państwo uznało, że unijny limit pomocy się wyczerpał. Zostały 84 dni, za które nie zapłacono nic. Kiedy limit odblokowano i upomnieliśmy się o te 84 dni, dostaliśmy odmowę - choć za miedzą, po podlaskiej stronie granicy, wielu przedsiębiorców w tej samej sytuacji dostało rekompensatę bez procesu. A gdy poszliśmy do sądu, państwo zażądało od nas jeszcze zwrotu kosztów.
Nie walczymy o przywilej. Walczymy o to, żeby prawo znaczyło to samo dla wszystkich, których dotyczy.
Sprawa dotyczy ustawy z 29 września 2021 r. o rekompensatach dla przedsiębiorców ze strefy stanu wyjątkowego przy granicy z Białorusią. Ta sama ustawa, ten sam zakaz, ten sam wzór obliczania - a wyniki u dwóch sąsiednich wojewodów są diametralnie różne.
Przedsiębiorcy z Białostocczyzny złożyli wnioski w 2024 roku i dostali rekompensatę od Wojewody Podlaskiego za analogiczny okres zakazu w 2022 r. Przedsiębiorca ze strefy lubelskiej złożył analogiczny wniosek w tym samym roku - i dostał odmowę. Dokładnie ta sama ustawa. Nierówne traktowanie obywateli.
„Nie uznajemy stanowiska Podlaskiego za przekonujące i właściwe" - napisał Wojewoda Lubelski, wiedząc, że wielu przedsiębiorców w identycznej sytuacji dostało rekompensatę.Cytat z decyzji odmownej nr 261/2024, Urząd Wojewódzki w Lublinie, 26 kwietnia 2024 r.
Nie „nie wiedzieli". Wiedzieli - i odmówili.
Za te 84 dni nie wypłacono ani złotówki rekompensaty. Co więcej - sama próba jej dochodzenia, świadczenia, które Państwo samo ustawowo zagwarantowało, zamieniła się w realny, policzalny koszt.
Sąd Okręgowy I instancji sam przyznał w uzasadnieniu, że sprawa ma charakter precedensowy, powódka działała w dobrej wierze i poniosła realną szkodę - i właśnie dlatego odstąpił od obciążenia jej kosztami procesu. Mimo to Sąd Apelacyjny w wyroku końcowym zasądził 8 100 zł kosztów od powódki na rzecz Skarbu Państwa.
Rozporządzenie Prezydenta RP. Obejmuje część woj. podlaskiego i lubelskiego, w tym gminę Włodawa - gdzie działa Siedlisko Sobibór.
Po formalnym zakończeniu stanu wyjątkowego - tożsamy efekt ekonomiczny. Zakaz przedłużany aż do 30 czerwca 2022 r. Łącznie strefa była zamknięta dla wjazdu blisko dziewięć miesięcy - a rekompensata objęła tylko część tego okresu, do wyczerpania unijnego limitu pomocy.
Decyzja nr 192/2022. Europejskie prawo pomocy publicznej uniemożliwia złożenie kolejnego wniosku. Dalsze roszczenie musi poczekać na zmianę rozporządzenia UE.
Dopiero od tej daty Ewa Szeloch ma prawnie możliwe do zrealizowania roszczenie. Wcześniej - zero. Pułap wyczerpany.
Złożony niezwłocznie po uwolnieniu limitu. Wniosek dotyczy okresu 17.03–10.06.2022 - 84 dni, za które nie wypłacono rekompensaty (przy zakazie trwającym blisko dziewięć miesięcy).
📄 Dokument źródłowy (PDF) ↗Wojewoda Lubelski odrzuca wniosek, powołując się na roczny termin przedawnienia. Twierdzenie: termin minął 1 lipca 2023 r. Problem: do tej daty wniosek był obiektywnie niemożliwy do złożenia ze względu na prawo UE.
📄 Dokument źródłowy (PDF) ↗Sprawa o rekompensatę za 84 dni, za które odmówiono wypłaty. Sygnatura: I C 1319/24.
📄 Dokument źródłowy (PDF) ↗Sąd Okręgowy w Lublinie oddala powództwo. W uzasadnieniu wyroku sąd w ogóle nie odnosi się do kluczowych argumentów podniesionych przez powódkę.
📄 Dokument źródłowy (PDF) ↗Zaskarżenie wyroku I instancji do Sądu Apelacyjnego. Sygnatura: I ACa 2253/25.
📄 Dokument źródłowy (PDF) ↗Pismo procesowe przed rozprawą apelacyjną, z załącznikiem.
📄 Dokument źródłowy (PDF) ↗Sąd Apelacyjny oddala apelację. Wyrok zasądza od powódki 8 100 zł kosztów na rzecz Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa. Tego samego dnia osobnym postanowieniem SA odmawia skierowania pytania prejudycjalnego do Trybunału Sprawiedliwości UE.
📄 Dokument źródłowy (PDF) ↗Wniosek o zadanie Trybunałowi Sprawiedliwości UE pytania dotyczącego niespójnego stosowania rozporządzenia de minimis przez różnych Wojewodów - oddalony postanowieniem (sygn. I ACa 2253/25). Pytanie dotyczyło naruszenia zasady równego traktowania i efektywności prawa UE.
📄 Dokument źródłowy (PDF) ↗SA podtrzymał wyrok I instancji, przyjmując argumentację SO za własną - a jednocześnie sam skorygował błędne ustalenie faktyczne SO co do okresu, za który wypłacono rekompensatę.
📄 Dokument źródłowy (PDF) ↗Do 17 sierpnia 2026 r. trwa przygotowanie skargi kasacyjnej do SN. Sprawa ma charakter precedensowy - brak orzecznictwa SN w kwestii przedawnienia tych rekompensat. Równolegle liczymy na wstawiennictwo Rzecznika Praw Obywatelskich.
LUW i Sąd Okręgowy oddaliły roszczenie, używając zupełnie różnych argumentów prawnych. Żaden z nich nie odpowiedział merytorycznie na kluczowe pytanie precedensowe.
Roczny termin biegł od 1 lipca 2022 r. i upłynął 1 lipca 2023 r. Wniosek z lutego 2024 r. jest spóźniony. Argument o limicie de minimis nie ma znaczenia - wnioskodawca mógł złożyć wniosek wcześniej i odwołać się do sądu.
Zasada tempus regit actum - zdarzenia prawne z 2022 r. ocenia się według ówczesnego limitu (200 tys. EUR). Nowe rozporządzenie KE z 2024 r. nie tworzy nowego roszczenia za stare zdarzenia. Prawo do rekompensaty powstało z mocy prawa już wtedy.
Oba organy użyły różnych uzasadnień. Żadne nie odpowiada na precedensowe pytanie: czy roczny termin przedawnienia w ogóle ma tu zastosowanie? Sam Sąd Okręgowy przyznał, że sprawa jest precedensowa i powódka działała w dobrej wierze - mimo to powództwo oddalił. Właśnie to jest argumentem za przyjęciem skargi kasacyjnej przez Sąd Najwyższy.
Oba sądy oddaliły powództwo bez merytorycznego obalenia głównych argumentów. To jest właśnie powód, dla którego sprawa trafia do Sądu Najwyższego jako zagadnienie precedensowe.
Ustawa o rekompensacie nigdzie nie używa słowa „strata". Artykuł 8 ustawy odszkodowawczej mówi o roku „od dowiedzenia się o stracie" - ale rekompensata to nie odszkodowanie za stratę. Odpowiednie stosowanie prawa wymaga uwzględnienia tej różnicy. Sam LUW w pierwszej opinii prawnej (XII 2022) sugerował to samo rozwiązanie.
Rekompensata jest pomocą de minimis - limitowaną kwotowo przez prawo UE. Do 31.12.2023 r. Ewa Szeloch miała zerowe roszczenie, bo limit był wyczerpany. Dopiero rozporządzenie KE 2023/2831 uwolniło przestrzeń. Przedawnienie roszczenia, które nie istniało - jest prawnie niemożliwe.
Przedsiębiorcy z woj. podlaskiego dostali rekompensatę za niemal identyczny okres w 2024 r. Lubelski odmawia i nie uznaje decyzji Podlaskiego za „przekonującą". To nie jest kwestia interpretacji - to systemowa nierówność wobec prawa, naruszająca art. 32 Konstytucji i art. 14 EKPC.
W uzupełniającej opinii prawnej z 23 marca 2023 r. (PN-I.054.17.2023.AG) radca prawny Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego analizował identyczny wniosek złożony w lutym 2023 r. i stwierdzał expressis verbis: „roszczenie za okres 02.03–30.06.2022 nie uległo przedawnieniu, wniosek złożony 16 lutego 2023 r. był złożony w terminie." Rok później - w decyzji 261/2024 - ta sama instytucja odrzuciła analogiczny wniosek jako przedawniony. LUW przez rok zmienił interpretację na niekorzyść wnioskodawcy, nie wyjaśniając tej zmiany.
SA wprost stwierdził, że wymaga korekty ustalenie SO, jakoby powódka otrzymała rekompensatę za okres 17 marca – 10 czerwca 2022 r. - w rzeczywistości dotyczyła ona wyłącznie okresu 2–20 marca. Oznacza to, że I instancja oddaliła powództwo częściowo na błędnej podstawie faktycznej. Mimo dostrzeżenia tego błędu, SA utrzymał wyrok w mocy. To samodzielna podstawa skargi kasacyjnej.
Sądy twierdzą jednocześnie, że prawo do rekompensaty powstaje z mocy prawa (niezależnie od jakiejkolwiek straty), oraz że termin przedawnienia biegnie „od powzięcia wiedzy o powstaniu straty majątkowej". Skoro rekompensata nie zależy od straty - od czego biegnie termin? Ten węzeł prawny SA rozwiązał jednym zdaniem, podstawiając pojęcie „straty" pojęciem „okoliczności uprawniających do rekompensaty" - czyli dokładnie tą arbitralną zamianą, którą pozew wskazywał jako niedopuszczalną. To jest zagadnienie precedensowe dla Sądu Najwyższego.
Sedno sporu brzmi: czy „powstanie straty" z art. 8 można w ogóle stosować do rekompensaty, skoro rekompensata nie zależy od straty? SA odpowiedział jedną linijką - że określenie „powstania straty" należy po prostu „odnieść do pojęcia okoliczności uprawniających do rekompensaty". To arbitralne podstawienie pojęć, którego niedopuszczalność pozew wykazywał od początku. SA nie odniósł się do kluczowego argumentu, że rekompensata jest bytem prawnym niezależnym od szkody.
SA odrzucił wniosek o pytanie prejudycjalne, uznając kwestię niespójnych decyzji Wojewodów za „bez związku z rozstrzygnięciem". Trudno się z tym zgodzić: cała sprawa dotyczy stosowania rozporządzenia de minimis - aktu prawa UE - a dwa organy tego samego państwa stosują je odmiennie wobec przedsiębiorców w identycznej sytuacji. To rodzi pytanie o naruszenie zasady efektywności i jednolitego stosowania prawa Unii, które powinien rozstrzygnąć Trybunał w Luksemburgu.
Jednym z formalnych zarzutów apelacji było nierozpoznanie istoty sprawy - całkowite pominięcie przez Sąd Okręgowy argumentów powódki co do materialnej podstawy roszczenia. Sąd Apelacyjny zarzut ten odrzucił, ale w tym samym uzasadnieniu przytoczył definicję nierozpoznania istoty sprawy w sposób, który sam w sobie budzi wątpliwości. Kluczowe argumenty - niestosowania rocznego terminu przedawnienia, powstania roszczenia dopiero 1 stycznia 2024 r. oraz precedensu Wojewody Podlaskiego - do dziś nie doczekały się merytorycznej odpowiedzi. To jedna z podstaw skargi kasacyjnej.
Argument o niestosowania rocznego terminu przedawnienia do roszczenia o rekompensatę (brak pojęcia „straty" w ustawie)
Argument o powstaniu roszczenia dopiero 1 stycznia 2024 r. w związku z uwolnieniem limitu de minimis
Precedens Wojewody Podlaskiego - wypłaty za identyczny okres dla wielu przedsiębiorców z woj. podlaskiego
Wewnętrzna sprzeczność opinii prawnych LUW w kwestii przedawnienia tego samego roszczenia
Broniąc wyroku I instancji, Sąd Apelacyjny napisał, że SO „zbadał podstawę materialną (…) i w swoim rozstrzygnięciu nie odniósł się do tego, co jest przedmiotem sprawy" - czyli powtórzył definicję nierozpoznania istoty sprawy w miejscu, gdzie miał dowodzić jej rozpoznania. Ten fragment uzasadnienia sam w sobie budzi wątpliwości co do tego, czy sądy odróżniły zbadanie sprawy od jej pominięcia.
Wyrok Sądu Apelacyjnego jest prawomocny, ale nie kończy drogi. Sprawa zmierza do Sądu Najwyższego jako zagadnienie precedensowe - brak jest orzecznictwa SN w kwestii przedawnienia tych rekompensat.
Sprawa dotyka fundamentalnej zasady równości obywateli wobec prawa (art. 32 Konstytucji). Zwracamy się do RPO o włączenie się do postępowania - nierówne traktowanie przedsiębiorców przez różnych Wojewodów w identycznym stanie prawnym to problem systemowy, nie jednostkowy.
Sąd Najwyższy nie wypowiedział się dotąd w kwestii przedawnienia roszczeń o rekompensatę za strefę przygraniczną. Rozstrzygnięcie SN wyznaczy standard dla wszystkich przedsiębiorców w identycznej sytuacji - w obu województwach. To sprawa, która wykracza daleko poza jednego przedsiębiorcę.
Aktualizacje z postępowania sądowego, komentarze do wyroków i reakcje na doniesienia medialne - w czasie rzeczywistym.
𝕏 @strefabezpraw →Wszystko, czego potrzebujesz do weryfikacji i opracowania materiału - bez prawniczego żargonu.
Decyzja odmowna LUW, decyzja Wojewody Podlaskiego (precedensowa), opinie prawne urzędu. Weryfikowalne fakty, nie opinie.
Pobierz dokumenty →Pełna chronologia zdarzeń z datami i sygnaturami. Każde zdarzenie możliwe do zweryfikowania w dokumentach publicznych.
Zobacz oś czasu →Uproszczone wyjaśnienie sporu prawnego. Bez hermetycznego języka. Dlaczego sprawa jest precedensowa i co może zmienić w całym kraju.
Niespójne stosowanie unijnych przepisów o pomocy de minimis przez Wojewodów. Potencjalny materiał dla KE i PE.
Bezpośredni kontakt z osobą prowadzącą sprawę. Dostępność dla redakcji, możliwość dodatkowych materiałów zdjęciowych z Siedliska.
Nie jesteś jedyny - i właśnie na to oni liczą. Dopóki każdy walczy osobno, każda odmowa jest „pojedynczym przypadkiem". Razem stajemy się tym, czym jesteśmy naprawdę: systemowym nierównym traktowaniem obywateli.
Szukamy innych przedsiębiorców ze strefy przygranicznej woj. lubelskiego, którym Wojewoda Lubelski odmówił rekompensat w identycznej sytuacji. Zbiorowa sprawa jest znacznie silniejsza.
Jeśli prowadzisz lub prowadziłeś działalność na terenie objętym zakazem przebywania przy granicy z Białorusią i spotkałeś się z odmową LUW - skontaktuj się z nami.